Tematem przewodnim wydania jest ruch konserwatywny w Polsce (m.in. świetny tekst dr Tomasz Koziełło - nt. doktryny politycznej ruchu
konserwatywnego w Polsce po 1989 roku)
Ze wstępu:
"Miło mi oddać w Wasze ręce numer 61 kwartalnika „Pro Fide, Rege et
Lege”. Tym razem znaczna część zgromadzonych tekstów poświęcona jest
sprawom ruchu konserwatywnego w Polsce, co nie oznacza, że kwestie te
muszę ex definitione być mało interesujące dla tych z Czytelników,
którzy nigdy nie byli, nie są i nie mają zamiaru być członkami Klubu
Zachowawczo-Monarchistycznego.
Tak się akurat składa, że nasze środowisko obchodziło w tym roku dwie
ważne (okrągłe) rocznice. Po pierwsze, w marcu 2008 roku Klub
Zachowawczo-Monarchistyczny skończył 20 lat; po drugie, ostatnie „PFRL”
miało numer 60. Z tego też powodu redakcja naszego kwartalnika –
stanowiąca zarazem w znacznej części kierownictwo KZM – powzięła myśl o
dokonaniu pewnej rekapitulacji tych 20 lat i 60 numerów, a następnie o
zadaniu pytania o przyszłość. Jak wiadomo, najtrudniej być sędzią we
własnej sprawie. Z tego powodu nie zdecydowaliśmy się na własnoręczne
napisanie historii KZM czy dokonanie analizy naszych idei. Tak się
szczęśliwie stało, że powziął się tego zadania dr Tomasz Koziełło,
czego efektem jest duży tekst nt. doktryny politycznej ruchu
konserwatywnego w Polsce po 1989 roku, który znajdziecie Państwo w tym
numerze naszego pisma. Sami z ciekawością czytaliśmy ten artykuł, aby
zobaczyć jak nas widzą inni – a widzą nas ciekawie, choć pewnie z
niektórymi tezami byśmy polemizowali, gdyż sami oceniamy się nieco
inaczej i w inny sposób definiujemy nasze niektóre poglądy.
Ale nie tylko przeszłość się liczy i konserwatysta musi także spojrzeć
w przyszłość. Temu celowi służy ankieta na 20 lat KZM. Przy jej okazji
przeżyliśmy swoistą klęskę urodzaju – spłynęło więcej odpowiedzi niż
się spodziewaliśmy, w związku z czym musieliśmy podzielić ankiety na
dwie części. W tym numerze PFRL publikujemy pierwsze odpowiedzi;
pozostałe będziecie Państwo mogli przeczytać w następnym, czyli pod
koniec roku. Ale owa klęska urodzaju to dobry znak – widać, że są
osoby, dla których KZM coś znaczy i uważają, że warto nam poświęcić
swój czas, aby coś o nas wystukać na klawiaturze komputera.
No właśnie: czy katolicka kontrrewolucja ma sens w dobie szalejącego
postmodernizmu, gdy media atakują nas nowymi wieściami o postępach
prawo-człowieczych sekt, hominternu, feminizmu i innych fałszywych
nauk? Może po prostu przegraliśmy i trzeba się z tym pogodzić, że nie
ma już konserwatyzmu w epoce społeczeństwa konsumpcyjnego? Nad
problemem tym pochyliliśmy się w dziale Idee, gdzie zajęliśmy się dwoma
kwestiami: po pierwsze, w jaki sposób powstają i upowszechniają się
wielkie idee, które następnie determinują losy świata; po drugie, jak
idee łączą się z edukacją? Nie ukrywamy, że naszym celem było
podważanie wszystkich materialistycznych i behawioralnych teorii, które
za podstawę idei uważają stosunki materialne, ekonomiczne, klasowe
itd., zaprzeczając tym samym wolnej woli człowieka.
W dziale Religia kol. Michał Buszewski toczy małą (tradycjonalistyczną)
wojenkę z ks. Jenkinsem na temat kanonizacji w epoce posoborowej. Ale
znajdziemy tu także – jakże dla nas egzotyczne – rozważania o
kontrrewolucji w Brazylii. W dziale Filozofia zwraca uwagę tekst
Arkadiusza Robaczewskiego o zmarłym nie dawno o. Krąpcu – i trudno nie
zgodzić się z autorem tegoż tekstu, że media dziwnie mało o tym mówiły,
szczególnie gdy porówna się to z publicznymi żałobami urządzanymi gdy
zejdzie z tego świata ktoś o postępowych poglądach.
Powiadom znajomego