Książka zbliża Czytelnika do poznania prawdy o
męczeństwie księdza Jerzego Popiełuszki. Zakłamany proces toruński,
który doprowadził do skazania czterech sprawców zamieszanych w zabicie
księdza Jerzego, miał w założeniu umocnić władzę Wojciecha Jaruzelskiego
i Czesława Kiszczaka. Zdawałoby się, że z chwilą politycznej
transformacji rewizja tego procesu jest możliwa. Otóż jak dotąd nie
jest. Znane z podsłuchu i publikowane tutaj rozmowy bliskich pułkownika
Adama Pietruszki ukazują stan świadomości ludzi, którzy czują się
zdradzeni i oszukani przez najwyższych przedstawicieli władz PRL. Nie
mają złudzeń co do metod: są szantażowani i gotowi są szantażować,
wiedzą, z kim mają do czynienia („banda łobuzów” – mówi o nich żona
Pietruszki, „Kiszczak poświęci wszystkich, byleby samemu się ratować”). Bliscy płk. Pietruszki chcą ponownego
procesu, bo wiedzą, kto ponosi główną odpowiedzialność za zbrodnię.
Tymczasem wyjaśnienia okoliczności śmierci księdza Jerzego nie chcą
sprawcy, ale nie chcą też ci, którzy sprawców kryją – władza III RP
poczuwa się do ciągłości z władzami i dziedzictwem PRL-u. W ten sposób
morderstwo popełnione na księdzu Jerzym staje się aktem założycielskim
III RP. Stąd się biorą zastraszanie i likwidowanie świadków, matactwa,
gry operacyjne, zamykanie ust tym, którzy prawdy szukają i chcą być jej
świadkami, mimo osobistego zagrożenia.