Gruby (235 stron) numer konserwatywnego magazynu z kuźni Klubu Zachowawczo - Monarchistycznego. Wśród tekstów króluje obszernie omówiona bulla Unam Sanctam Ojca Świętego Bonifacego VIII z 1302 roku (dot. stosunków państwo - Kościół)
Opis Adama Wielomskiego (nasz publicysta)specjalnie dla Czytelników NCZ: "Koniec wydawania cienkiego, liczącego sto czy sto kilkanaście stron kwartalnika „Pro Fide, Rege et Lege”! Już poprzedni numer był zapowiedzią lat „tłustych” w konserwatywnym piśmiennictwie. Właśnie z drukarni wyszedł nr 1 z 2011 roku. Ma 235 stron i jest to największe „Pro Fide, Rege et Lege” w liczącej ponad 20 lat historii pisma. W sumie jest to już nie tyle pismo, co książka, pocisk ciężkiego kalibru o kontrrewolucyjnym ładunku.
W tym numerze „Pro Fide, Rege et Lege” króluje bulla „Unam Sanctam” Ojca Świętego Bonifacego VIII z 1302 roku. Temat ten zawsze był kontrowersyjny, szczególnie w kwestii modnego problemu stosunków państwo-Kościół – i jeszcze na Soborze Watykańskim I (1869- 1870) gorąco dysputowano, czy dokument ten ma status nieomylny, czy też nie. Problemowi temu poświęcony jest mój tekst (pod względem dyskusji ideowych), a faktografię i współczesne interpretacje sporu omawia Ryszard Mozgol. Do tego dołączyliśmy sporo dokumentów, które do tej pory nie były dostępne polskojęzycznemu Czytelnikowi. Dział ten stanowi prawie połowę numeru. W sumie moglibyśmy go pewnie wydać jako oddzielną małą książeczkę. Zachęcamy do lektury tego działu wszystkich, którzy chcą poznać szczegóły słynnej batalii Bonifacego VIII z królem Francji Filipem Pięknym czy też – plotkarsko – dowiedzieć się, czy Wilhelm de Nogaret rzeczywiście spoliczkował Ojca Świętego.
W dziale „Prawo i politologia” miło nam jest gościć dwóch wybitnych polskich profesorów politologii. Pierwszym z nich jest Marek Bankowicz – autor bardzo ciekawego tekstu na temat lewicowego charakteru faszyzmu i narodowego socjalizmu. Temat ten niby stale się na prawicy wałkuje, ale jakby tak bardziej publicystycznie, a nie naukowo. W tekście tym prof. Bankowicz przytacza wiele opinii samych faszystów i nazistów, którzy samopostrzegali się jako ideowi socjaliści. Zaraz potem mamy duży i dobry tekst Ryszarda Skarzyńskiego na temat roli i istoty polityków w samej polityce, czyli o tym, jak feudalni rycerze przekształcili się (zdegenerowali) do poziomu medialnych demagogów. Jak przystało na porządnych konserwatystów,dział kończy tekst Tomasza Szymańskiego o romantykach i mesjanistach z perspektywy konserwatywnej – dobra odtrutka na otaczające nas smoleńskie brednie, „wielkie magnesy”, „bomby próżniowe” i rozpylany hel. Tekst ten zarazem pokazuje, że nasze krytyczne wobec „smoleńszczyków” stanowisko jest głęboko osadzone w konserwatywnej krytyce ruchów mesjanistyczno-rewolucyjnych (choć sam tekst do współczesnych wydarzeń się nie odnosi).
W dziale „Idee” znajdą Państwo bardzo dobre teksty o Corneliu Z. Codreanu i Feliksie Konecznym – to lektura szczególnie cenna dla narodowych Czytelników naszego kwartalnika – a także o południowych konfederatach z wojny secesyjnej.
W dziale „Religia” Michał Buszewski przedstawia literaturę clerical fiction, a w dziale „Filozofia” Czytelnicy znajdą teksty zarówno o zmarłym niedawno o. prof. Krąpcu, jak i o Akwinacie.
Całość zamyka obszerny dział recenzji i omówienie nowości książkowych.
Jako Redaktor Naczelny „Pro Fide, Rege et Lege” mogę bez wahania powiedzieć, że i ja i moi koledzy z Redakcji wykonaliśmy naprawdę kawał ciężkiej i dobrej pracy. Utrwaliłem się w przekonaniu, że zmiana cyklu wydawniczego z kwartalnika na półrocznik wyszła naszemu pismu bardzo na zdrowie. Przeglądając i czytając starsze numery – już po ich wydrukowaniu – zawsze miałem nieodparte wrażenie, że materiały są nieco przypadkowe, zebrane pospiesznie, zbyt rozmaite. W sumie nie tworzyły jednej zwartej całości. Dział numeru składał się zwykle z dwóch-trzech tekstów i nie górował nad całym pismem. Rzadszy cykl wydawniczy pozwolił nam na staranniejsze zebranie i wyselekcjonowanie tekstów. Autorzy zamówionych artykułów mieli zdecydowanie więcej czasu na ich napisanie, przemyślenie i dopracowanie. Może zabrzmi to trochę nieskromnie, ale to jest numer „Pro Fide, Rege et Lege”, z którego jestem autentycznie dumny. To nie jest już zebrany szkic tradycjonalistycznych i konserwatywnych tekstów, taki misz-masz, ale pocisk ciężkiej wagi. Jako Redaktor Naczelny czuję się jak operator Panzerfausta, który załadował pocisk przeciwpancerny, potem mierzy do socjalistyczno-demokratycznego reżimu, celuje i naciska cyngiel. Dlatego zachęcam wszystkich Czytelników „NCz!” do zakupu pisma i strzelania do lewicy razem ze mną!"
To już prawdziwy konserwatywny bestseller! Coraz więcej ludzi najwyraźniej chce wiedzieć, czym jest konserwatyzm, ale nie od komunistycznych specjalistów, tylko od prawdziwego konserwatysty. Książkę polecamy jako świetny, obszerny wstęp do konserwaty...
Bardzo przystępna analiza jednej z przyczyn zmierzchu / emancypacji rozdziało wiary i rozumu. Problem współegzystowania rozumu i wiary jest omawiany na podstawie najwybitniejszych myślicieli konserwatywnych XX wieku: Carla Schmitta, Leo Straussa, Eri...
Książka to najważniejsze konserwatywne wznowienie roku 2011 (to już trzecie wydanie!). Omawia ona m.in. oryginalną koncepcję rozwoju historii Josepha de Maistre, która jest równocześnie filarem konserwatywnej filozofii politycznej. Polecamy! Ta niezw...
PiS miał historyczną szansę na przeprowadzenie kontrrewolucji. Niestety okazał się kolejnym wcieleniem demoliberalizmu, tym razem z patriotyczną twarzą. Adam Wielomski tłumaczy dlaczego. Ze wstępu : Objęcie pełni władzy przez Kaczyńskiego stworzyło d...